Dzień Dobry Draft Liga IX - Kanonada, rekordowe 586

Dzień Dobry Draft Liga IX - 15.05.2016

3-0 Dnia: Po czterech kolejkach tylko jedna ekipa zostaje niepokonana – Indiana. Ich trzecią ofiarą okazało się Utah i mimo iż nie było to piękne widowisko strzeleckie, Żółci mają powody do radości. Przede wszystkim praca zespołowa: rzuty rozkładały się równomiernie pomiędzy całą meczową dziewiątkę, a co za tym idzie, każdy zdobył punkty. Wyglądało to tak, jakby każdy z zawodników dostał konkretną część meczu, w której może się wykazać, a kiedy czas minął, kolejny gracz przejmował pałeczkę. 6 z 9 zawodników zaliczyło przynajmniej jedną asystę, a 8 z 9 przynajmniej jedną zbiórkę. Liderami punktowymi z 13 oczkami okazali się Emil Michalski oraz Michał Obeidat. Następny przystanek na drodze do perfekcyjnego sezonu to Minnesota.

Strzelnice Dnia:

W Arizonie – Dla Phoenix 86 punktów to drugi najlepszy wynik w historii drużyny. Najlepszy to 96 w meczu przeciwko Chicago 31 maja 2015, a osobami, które to pamiętają z boiska są Kacper Woźnicki, Bartosz Szaniawski i Bartosz Cikowski. Tym razem właśnie Kacper zanotował game-high 20 punktów na 64% z gry, wykorzystując swoje przewagi podkoszowe. Double-double, drugie w karierze, a pierwsze w barwach Słońc, wykręcił Michał Zieliński, który z gry nie pomylił się ani razu (6/6! 14 punktów, 13 zbiórek). Jednak główną historią meczu były rzuty z daleka. Dobre duchy Steve Nasha, Leandro Barbosy i Channinga Frye nawiedziły ekipę trenera Tomasza Zielińskiego, która trafiła 10 trójek (4x Tomek Płonka, 2x Jakub Jędruszak, 2x Bartosz Cikowski, 1x Jan Kemp(a), 1x Michał Zieliński). Co do Nowego Yorku… gdzie jest Mr. Quadruple-Double?

W Minnesocie – Minneapolis nie miało łatwo. Był to wyraźny falstart, ponieważ pierwszą kwartę przegrali różnicą 14 punktów, dając na siebie sprowadzić run Sacto wynoszący 22-3. „Kubłem zimnej wody” był w drugiej kwarcie Marek Kopciał, dzięki któremu straty zostały odrobione. Ogółem patrząc Minnesota wygrałaby ten mecz nawet bez pierwszej, kwarty, ponieważ zdołali zdobyć aż 76 punktów przez 3 kolejne, co dałoby jednopunktowe zwycięstwo w tym konkretnym meczu. Sztyletem na koniec okazał się Michał Czajka, który w ostatniej części gry popisał się 11 punktami, a sumie miał ich 26, czyli zdecydowanie (o 7 oczek) poprawił swój wcześniejszy carrer-high. Maciek Jankowski w pewnym momencie meczu wyglądał nawet jak MVP.

W Washingtonie – Co prawda Seattle w tej kolejce straciło najwięcej punktów (80 od Chicago), ale też mieli swojego MVP Dnia Maćka Wołyńca, który pobił rekord kariery rzucając 38 punktów (5 trójek w pierwszej połowie), w sumie czwarty raz kończąc mecz z 30+ na liczniku. Tym razem to obwód grał pierwsze skrzypce, Rookie Konrad Michałek dorzucił od siebie 20 punktów (18 w drugiej połowie), 3 asysty i 3 przechwyty, a Sophomore Lukas Leonovic 10 punktów, 9 zbiórek. Chicago dzielnie walczyło, ale nie pomogło nawet 20 oczek (10 w 1Q) Maćka Martowskiego ani świetna postawa zza łuku – 8/16 drużynowo, 4 trafienia w 7 minut w 4Q.

Rafał Jarkiewicz